M. Misiuk: "Cieszę się, że każda z dziewczyn mogła zagrać"
M. Misiuk: "Cieszę się, że każda z dziewczyn mogła zagrać"
W sobotę Widzew Łódź pokonał w Hali Parkowej Lidera Swarzędz 79:45. Co po spotkaniu powiedziała trenerka Małgorzata Misiuk i reprezentująca zespół Natalia Chałupka?
Małgorzata Misiuk:
„Można powiedzieć, że w pewnym sensie to zwycięstwo było łatwe. Na pewno druga połowa meczu wyglądała już nieco zabawniej, luźniej i fajniej. Grałyśmy co chciałyśmy, a przecież musimy również pamiętać, że powinniśmy bawić się tym sportem. Wiadomo, w meczu każdy chce przechylić szale na swoją korzyść, więc w tym spotkaniu najpierw trzeba było się trochę pomęczyć, by w drugiej połowie grać naprawdę świetny basket.
Muszę momentami żyć przy ławce i rozmawiać w obronie więcej niż same zawodniczki. Taka jest rola trenera, że często muszę mówić i korygować niektóre rzeczy. Jest to szczególnie ważne w młodym zespole, który się uczy i w którym nie ma jeszcze wielu doświadczonych zawodniczek. Cieszę się, że w tym spotkaniu każda z dziewczyn mogła zagrać, bo nie były to sekundowe występy. Mam nadzieję, że okazji do tego będzie więcej.
Liczę, że w Łomiankach odniesiemy trzecie zwycięstwo z rzędu. Tam trudno się gra, a w dodatku ostatnio przegrały tam Pantery Łańcut i MUKS Poznań. Nie określałabym tego spotkania jako spacer. Pod żadnym pozorem nie chcę, żeby mental szedł za głosem, że będzie to łatwy mecz. Chcę uczyć dziewczyn koszykarskiej świadomości i tego, żeby do każdego spotkania podchodzić tak samo skoncentrowanym”.
Natalia Chałupka:
„Na pewno musimy zaliczyć to spotkanie do udanych. Bardzo cieszy nas ta wygrana i mam nadzieję, że doda nam ona sił do walki o kolejne zwycięstwa z mocniejszymi rywalami. Liczymy, że przede wszystkim mocna obrona będzie przenoszona na kolejne mecze.
Odniosłam wrażenie, że w pierwszej połowie wszystkie miałyśmy kłopoty z rzutami dystansowymi. Na szczęście z biegiem czasu i to udało się odblokować. Dziś, jak zawsze zresztą, ważna była solidna obrona, zacieśnianie i współpraca w bloku. Cieszę się również, że wszystkie dziewczyny będące w kadrze mogły wejść na parkiet”.