Sponsor strategiczny
MUKS Widzew łódź

Mamy wicelidera!

8 lut 2026 | 00:01

Kapitalne widowisko zafundowały nam wczoraj koszykarki Widzewa Łódź. Podopieczne Małgorzaty Misiuk pokonały w Hali Parkowej MKS Pruszków 82:60 i awansowały na pozycję wicelidera I ligi!

Spotkanie rozpoczęło się od błyskawicznej wręcz wymiany ciosów. Minęła bowiem nieco ponad minuta gry, a Widzew prowadził już 6:4 - do protokołu meczowego wpisywały się Julia Drop, Marta Stawicka i Natalia Panufnik.Później prowadzenie objęły przeciwniczki po celnych rzutach Katarzyny Świeżak. Na półmetku kwarty spotkanie było bardzo wyrównane. Ładnym rzutem za trzy popisała się Wiktoria Zasada, ale po chwili to rywalki złapały dobrą serię rzutów, podwyższając swoją przewagę do sześciu punktów. Końcówka należała już do doświadczonych koszykarek Widzewa, które zbierały kolejne punkty. Po pierwszych dziesięciu minutach MUKS prowadził 23:22.

Druga kwarta zaczęła się wyśmienicie dla Widzewa. Na sam start za dwa trafiła Zuzanna Urban, a po chwili w krótkim czasie dwie trójki zanotowała Natalia Chałupka. Dzięki temu udało się zarysować wyraźną przewagę gospodyń, która była powiększana przez Stawicką i Panufnik. W drugiej połowie tej części spotkania swoją precyzję pokazała Julia Kobiella, która podobnie jak Chałupka sfinalizowała dwa rzuty z dystansu! Do przerwy udało się dołożyć jeszcze kilka punktów z rzutów osobistych. Po świetnej drugiej kwarcie podopieczne Małgorzaty Misiuk prowadziły 48:34.

Rywalki wyszły na drugą połowę z zamiarem odrobienia strat, co znalazło potwierdzenie trakcie pierwszych 40 sekund, w których Widzew stracił cztery oczka. Na szczęście to nie doprowadziło do dalszego topnienia przewagi, do czego ponownie przyczyniła się Kobiella, która po raz trzeci w tym spotkaniu cieszyła się z trzech punktów. W kolejnych minutach inicjatywę miał już zespół z Łodzi, a pod koszem brylowały Stawicka i Panufnik. Zespół Widzewa świetnie się uzupełniał, bo jeszcze pod koniec kwarty rzuty za trzy zapisały sobie Drop i Chałupka. Trzeba również podkreślić dobrą skuteczność w rzutach osobistych. Przed ostatnią kwartą Widzew wygrywał 67:50.

Taki wynik dawał dużą szansę pokonania sąsiada z ligowej tabeli, ale o gwarancji zwycięstwa nie było mowy. Zwłaszcza, że w pierwszych trzech minutach to przeciwniczki częściej trafiały do kosza i odrobiły część strat. Na na szczęście był to jedynie moment, a kolejne minuty były już pod kontrolą Widzewa. Kolejne rzuty wolne ze stoickim spokojem sfinalizowała Stawicka, a trójkę dołożyła Drop. W ostatnich minutach meczu celnych rzutów było po obu stronach już nieco mniej, dzięki czemu Widzewianki bezpiecznie dowiozły zwycięstwo do ostatniej syreny.

Dzięki wygranej 82:60 nasz zespół awansował na drugą pozycję w tabeli 1 ligi . Za tydzień czeka nas wyprawa do Gdańska na mecz z tamtejszą Akademią Gortata.

Widzew Łódź - MKS Pruszków 82:60 (23:22, 25:12, 19:16, 15:10)

Widzew:
Stawicka 16, Panufnik 16, Chałupka 16, Drop 16, Kobiella 9, Urban 6, Zasada 3, Bołbot 0


MKS:
Świeżak 22, Furman 13, Paczóska 11, Głąbikowska 3, Wleczyńska 2, Kiuliak 2, Zmierczak 0, Jaglarska 0, Trzymkowska 0