Sponsor strategiczny
MUKS Widzew łódź

M. Misiuk: "Najważniejsze, że udało się zwyciężyć"

22 lut 2026 | 20:15

Koszykarki Widzewa Łódź pokonały wczoraj w Hali Parkowej Tęczę Leszno 65:41. Po zakończonym spotkaniu głos zabrały trenerka Małgorzata Misiuk.

Małgorzata Misiuk:
"Dzisiaj wzięłam podwójną dawkę melisy i stwierdziłam, że będę trenerem spokojnym i opanowanym, który będzie na tym meczu. Wygrałyśmy ten pojedynek, który po prostu miał się odbyć. Nie da się ukryć, że przyjechał do nas dużo słabszy rywal. Dziś najwięcej grały zawodniczki, które na co dzień siedzą na ławce. Spotkanie nie było fantastycznym widowiskiem, ale najważniejsze, że udało się zwyciężyć i dać zawodniczkom z ławki szanse na grę. Jedne z nich zagrały dobrze, ale po innych było widać, że nie bez powodu grają mniej.

Dominika Mazurek była dziś bardziej widoczna, ale z drugiej strony pomagał też w tym poziom przeciwnika. Wymagam trochę więcej w obronie, a Dominika musi jeszcze popracować nad względami fizycznymi, bo w podkoszowych pojedynkach to widać. Podobne uwagi mam do innych młodszych zawodniczek, ale jednocześnie przy tak młodym zespole powtarzam, że mamy 2. miejsce w lidze - cieszmy się tym!

Marta Stawicka zmaga się z drobnym urazem, ale wolałam nie ryzykować. Chętnie bym ją wpuściła, bo lubię, gdy jest na boisku,jest przecież jedną z naszych liderek. Stwierdziłam, że dobrze zrobi jej kilka dni wolnego, bo kalendarz mamy teraz na tyle napięty, że później nie będzie czasu na taki odpoczynek. 

Pracujemy z tygodnia na tydzień i wiele zawodniczek robi bardzo duży postęp, ale nie jestem pewna, czy wszystkie mentalnie są gotowe grać o wyższą stawkę. Mam nadzieję, że tak, ale to zweryfikują play-offy. To jest zupełnie inne granie. Ważne będzie też to, na jakiego przeciwnika trafimy i czy będzie on nam odpowiadał pod względem składu. Dużo pracy przed nami".