Sponsor strategiczny
MUKS Widzew łódź

Wracamy na zwycięską ścieżkę!

18 sty 2026 | 13:41

Udany wyjazd do stolicy zaliczyła wczoraj drużyna koszykarek Widzewa Łódź. Podopieczne Małgorzaty Misiuk pokonały na wyjeździe AZS Uniwersytet Warszawski 77:58.

Rzucanie w tym spotkaniu rozpoczęły rywalki, a konkretnie Natalia Bajerska, która wykorzystała rzut za dwa. W kolejnych minutach dwoma celnymi rzutami odpowiedziała Julia Kobiella. W kolejnych minutach Widzewianki objęły prowadzenie. Świetną trójką popisała się wspomniana Kobiella, ale cenne dwa punkty dołożyła też Julia Drop. Przeciwniczki także postanowiły szukać trafień z dystansu i wychodziło im to na tyle dobrze, że wynik szybko odwrócił się na 15:11 na korzyść gospodyń. Łodzianki notowały sporo niecelnych rzutów, a część strat odrobiły w końcówce kwarty. Ta ostatecznie i tak padła łupem AZS-u, który prowadził 23:20.

W drugą kwartę świetnie zespół wprowadziła Julia Drop, która znakomicie trafiła za trzy punkty. Po chwili prowadzenie 25:23 dała Natalia Panufnik. Niżej notowany zespół gospodarzy jednak nie odpuszczał i ponownie wyrwał prowadzenie z rąk Widzewianek. Mało tego, strata drużyny gości stała się dość szybko zauważalna, bo skutecznie za trzy rzucały Zuzanna Wrzesień, Marta Jurczak i Aleksandra Iwaniuk. Widzew przegrywał dziesięcioma punktami i do końca kwarty starał się odgryźć rywalkom, choć efekt nie był tak imponujący jak w przypadku ekipy ze stolicy. Do przerwy MUKS dość niespodziewanie przegrywał 34:41.

Po zmianie stron tempo zdobywania punktów przez obie strony znacznie spadło. W pierwszych minutach po stronie czerwono-biało-czerwonych jeden rzut wolny wykorzystała Marta Stawicka. Częściej punktowały przeciwniczki, na co w porę zareagowała Drop, która zdobyła dwa punkty z gry, po czym dołożyła trzy celne rzuty osobiste. Nasz zespół nabrał wiatru w żagle, bo szybko za ciosem poszła Kobiella, trafiając za trzy. Do końca trzeciej kwarty MUKS regularnie zmniejszał stratę aż w końcu objął prowadzenie. W ostatnich minutach Łodzianki wykorzystały kilka rzutów wolnych, dzięki czemu przed ostatnią kwartą prowadziły 56:52.

Czwarta kwarta była już kontynuacją dobrego rytmu, który udało się złapał pod koniec trzeciej części meczu. Po wznowieniu gry szybko kolejne punkty do dorobku dołożyły Drop, Chałupka i Panufnik. Teraz to Widzew miał dziesięciopunktową przewagę, którą mimo pojedynczych trafień gospodyń udawało się utrzymać. Z pewnością pomógł w tym kapitalny rzut z dystansu w wykonaniu Amelii Kuper. Ostatnie pięć minut tego spotkania to już całkowita dominacja ekipy z Łodzi. Z kronikarskiego obowiązku odnotujemy, że punkty zdobywały Stawicka, Panufnik, Kuper, Chałupka i Urban.

Dzięki świetnej czwartej kwarcie Widzew zapewnił sobie dość spokojne zwycięstwo 77:58. W sobotę podopieczne Małgorzaty Misiuk staną w szranki z Liderem Swarzędz. Mecz ten odbędzie się w Hali Parkowej, a pierwszy gwizdek usłyszymy o godz. 18:00.

AZS Uniwersytet Warszawski – Widzew Łódź 58:77 (23:20, 18:14, 11:22, 6:21)

AZS:
Iwaniuk 15, Wrzesień 14, Jurczak 13, Wawrzyniak 7, Wojas 5, Bajerska 4, Tynel 0, Chmiel 0, Karpiszuk 8

Widzew:
Drop 18, Panufnik 14, Stawicka 11, Kobiella 10, Kuper 9, Urban 8, Chałupka 5, Zasada 2