Ambitna gonitwa nie wystarczyła
Ambitna gonitwa nie wystarczyła
W pierwszym meczu półfinałowym Widzewianki przegrały w Zatoce Sportu z ŁKS-em KK Łódź 74:78.
Spotkanie na parkiecie ŁKS-u zaczęło się niezwykle dynamicznie. Najpierw wynik otworzyła Anita Plucińska, na co bardzo szybko odpowiedziała Natalia Chałupka. W kolejnych akcjach obronę Widzewa skutecznie przełamywały Anna Krawiec i Magdalena Szkop. Po stronie gości za dwa trafiła Natalia Panufnik, a za trzy rzucały Julia Drop i Wiktoria Zasada. Po zaledwie trzech minutach ŁKS prowadził 12:10, a to był dopiero początek! W kolejnych minutach ełkaesianki regularnie punktowały. Widzewianki natomiast pod sam kosz przedostawały się rzadziej, ale nadrabiały rzutami za trzy. Pod koniec kwarty ŁKS zbudował sobie ośmiopunktową przewagę, ale tuż przed końcem punkty zdobyły jeszcze Dominika Mazurek i Amelia Kuper, dzięki czemu gospodynie wygrywały tylko 26:21.
Na wstępie drugiej kwarty MUKS szybko nadrobił stratę dzięki dwóm akcjom wykończonym przez Dominikę Mazurek. W dalszym ciągu na minimalnym prowadzeniu utrzymywał się jednak ŁKS, co w dużej mierze zawdzięczał świetnie dysponowanej Krawiec. Po stronie gości aktywna była natomiast Chałupka. Do końca pierwszej części spotkania Widzewianki nie dawały rywalkom zbudować dużej przewagi. Efektownie za trzy trafiła Amelia Kuper, później dwa rzuty z dystansu sfinalizowała Chałupka. Przed samą syreną do kosza rzuciła jeszcze Krawiec, co ustaliło wynik do przerwy na 46:42.
Strata była niewielka, ale Widzewianki bardzo źle weszły w trzecią kwartę. W zaledwie minutę ŁKS cieszył się z trzech celnych rzutów i dziesięciopunktowej przewagi, która rosła za sprawą Krawiec. Dopiero po czterech minutach celnym lay-upem zdołała odpowiedzieć Natalia Panufnik. Nie był to jednak przełom, ponieważ kolejne fragmenty to również dobra gra podopiecznych Piotra Zycha. Efektowna "trójka" i późniejszy rzut za dwa autorstwa Szkop sprawiły, że Widzew przegrywał już 45:61. Na koniec kwarty dwa rzuty osobiste dołożyła Plucińska, a Patrycja Kaczor rzutem na taśmę trafieniem z dystansy podwyższyła na 66:50.
Ostatnią kwartę od skutecznego wejścia pod kosz zaczęła Krawiec. Widzew przegrywał już osiemnastoma punktami, ale podopieczne Małgorzaty Misiuk w końcu zaczęły odrabiać straty. Najpierw za dwa trafiła Zuzanna Urban, po chwili zaś dwa rzuty osobiste wykorzystała Chałupka. Kolejny impuls do ataku dała Julia Drop, która dwukrotnie trafiała za trzy. Pod koszem dobrze spisała się w tym czasie również Natalia Panufnik, dzięki czemu strata zmniejszyła się do ośmiu punktów. Ostatnie minuty meczu były niezwykle emocjonujące, zwłaszcza że ŁKS miał już na koncie 5 fauli. W kolejnych minutach Widzew zbliżał się do ŁKS-u dzięki wykorzystanym rzutom osobistym.
Na dwie minuty przed końcem meczu ławka Widzewa wyskoczyła z radości, gdyż Chałupka rzutem za dwa wyrównała rezultat na 74:74. Niestety, zimną krew w końcówce zachowały gospodynie, a konkretnie Magdalena Szkop, która dwukrotnie trafiła do kosza i ustaliła wynik potyczki na 78:74.
Aby zachować szanse na grę w finale Widzewianki będą musiały wygrać rewanż, który już w sobotę będzie miał miejsce w Hali Parkowej. Mecz derbowy rozpocznie się o godz. 18:00, a sprzedaż wejściówek trwa już pod adresem bilety.widzewkosz.pl.
ŁKS KK Łódź - Widzew Łódź 78:74 (26:21, 20:21, 20:8, 12:24)
ŁKS:
Krawiec 28, Szkop 25, Puchacz 6, Serednicka 6, Kaczor 5, Plucińska 4, Stasiełowicz 2, Banasiak 2, Grzenkowicz 0
Widzew:
Chałupka 27, Drop 15, Panufnik 10, Mazurek 8, Kuper 6, Urban 5, Zasada 3, Bęczkowska 0